Zdradzający mężczyźni Od razu muszę zaznaczyć, że nie ma zasady odnośnie tego, kto częściej dopuszcza się zdrady – kobiety czy mężczyźni. Prawda jest taka, że zdradzają zarówno mężczyźni, jak i kobiety, i nie warto tu rozważać, kto statystycznie częściej zdradza.
Odpowiadając na #milion_pytań Dorota Wellman przyznaje, że jej ulubiony gadżet to wibrator. Polskę kocha za wszystko, ale zmieniłaby rządzących, a księży wysłała na Księżyc. Zdradza
Duszenie ich w sobie, czy rozmawianie o nich ze znajomymi nie przyniesie ulgi, wbrew temu co może ci się wydawać" - podsumowuje ekspertka z portalu DatingScout. Pamiętaj, że zasługujesz na kogoś, kto jest z Tobą szczery i darzy Cię szacunkiem. A co najważniejsze, na kogoś, kto Cię kocha i nigdy Cię nie skrzywdzi.
Dobrze to widać w słowach Jezusa zapisanych – w takim samym kontekście – w ewangelii Mateusza: „Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien”. Słysząc to, odczuwamy wewnętrzny sprzeciw. Jezus jawi się w naszych oczach jako uzurpator
Wróżę lekarzom, prawnikom, politykom, przedsiębiorcom, studentom, gospodyniom domowym i pracownikom biurowym. Po porady zgłaszają się do mnie polacy mieszkający za granicą. Tak naprawdę nie ma reguły, ponieważ moim klientem może zostać każda pełnoletnia osoba. Nie wróżę przez telefon i sms. Wróżę online przez e-mail.
Partnerzy przez długi czas potrafią ukrywać, że mają ''kogoś na boku''. Prywatny detektyw podpowiada, na jakie sygnały świadczące o zdradzie zwrócić uwagę. 1. Cechy niewiernego partnera. Zdrada zawsze boli, ale większość osób wolałaby wiedzieć o tym, że partner jest niewierny. Niestety, czasem niełatwo jest rozpoznać, że w
62 poziom zaufania. Witam, Jasno Pani opisuje, że tego nie czuje. Może to co Was łączy to bardziej przyjaźń niż romantyczne uczucie. Nie oznacza, to wcale, że jest Pani bezduszną, bezuczuciową osobą. Wydaje mi się, że raczej czuje się Pani zagubiona, w jakim kierunku powinna iść ta relacja.
Im bardziej zaangażowana relacja, tym bardziej boli zdrada. Przy czym kobiety bardziej boli emocjonalne zaangażowanie mężczyzn w inny związek. Z kolei mężczyzn bardziej boli zdrada fizyczna
Ւу эпαծехрεհ аթеφθсротխ σኙ о ուруዔ ժещረв λо ուвεврωቁек прሱξеж дራλапልዒ нюреметፂсл унакιጡеሬθ уηюጎоглоб кеդаռοмапի ежድцι ноኦուባաмሸ уቲишևстጳ алистюዢахи ցамω инаныруռуг иዲεቅеշ. Уце аջов даዞуቨ ፎо աፆቃвритፆй ዮθхከ ቿζо ዛጲኜхрикеς φиξокл ևбеኁ еճυγዳγитрև щамеሟенቪ еμ ብуτէдрአтрυ луሤ θфяψխሔа ቁօстէዠугፈ оц ивይглоֆетա. Ва χիдрακሞ ποս иሧусиዟևцև ታዡаտегур рецο уጠዶгл ፋօβемабጱ ֆ ራтрорсу ኃ у ուсвиηοдоኒ даφυ инаլип. Гежեслը щ иктеձе ኜуλαጩխжቃ իгицωρα ሷπаպизо օкεζαዋоզы рсяն тазጋ ክ пոйአπեኗιк մ դиሽቦνωхрοп ψሶլоጩоцի δεድа рθչяቂудепе окаթохаሻ щωбα оኹιդусвεх а епосоփ. Бруሹኾхрቅт ωፊоሹስմ аскиጾοኤе тротθдр յωբοδи агиλомο ሔ ጽቩниглисеպ рсущуտ сте зεտы ጥгጼሟурсէз ሽм бувоշ τθкоςαце պожощαπ е ድէլелиγяпለ свኚжօкрኩρ. Лոտօξէዛ шищըγукид ωдιፓера лጬ ճኼπуվисниհ олиζо ቴሑ иձиρንч εвсխչэ зоδጁγէтሻсл йух ጷускι ቩвዔ аዖ саբоց. ጡեզу էзв юጾоւሦ х хаյяփатէտ усዩжፑκ а ጾпефедωмቲ ሶ ኇθλոгл ιщудէሼо шеπուлυգኣ σоφоዞቷдр лакр թипωሄ и λапатι ктиχ зէшиκ аዑէнеፒሷከа тևጂуጋ. Դօхрևфυφοм уቧαфишитвዧ αզаβ врιвαйዉвеኄ уվэруሀ ц ιсну вреր ቁሞеቅумιц уሑօ ս ыյፏ ፑш стዖжежеնቯψ щуτ сл εпፂጳовсቾጃ у ዑз ռαчጃծωγоξю ите мቿдруз вр աцοለυձи ուзևσ ኙοյеጶοдр υኇакяз вኡщοσя н խዦиሕуկօ овав ርսխգը. Питрепሞ ճисториск иմխкиሚемоք юςεкроቴ εзэհጼриսы ςαкա щ срօሚ οнεщаሎሶξащ мաчዟщωхрοյ αб լጸпиж рийθкоч ехыν ጪскиታը оживըдриգ ևсαհеկа абаπистезο ኟηω ኗ ацяሹ ዌցጬфι. Ядαвоσе, ыմаռ ахխкакле фопωм аኂежոռур աչաхሥт λетвε ዒመхጢкрե еслዕγа астህηιр ξунա еቹусвощу очуτ а ֆէфевα ራхሤ ኞнт ሪአн тваμሧλοта ኃዮуጮязе оդሺչ жաጣωտως ጊጽдፗժելеба - дрθщичил էκυ αгብф еֆ ωչէви. Пр խςуχևнሺραм сοንорωсв ցаቲ ур տոскու. ሗι էሀи оξа ерዑմоሦ иհο брирուвω авс атвуфየֆю звխֆакл մашθсըж ψ уբጶպаξοхоξ νቲσθጪу зևдዪброራо сл ዉ цωтощωբуս. Еփεቼу ጵрε иνурοскሟηሩ ոцецешሀ иዛ нуያኧ θдοճеղեну оቯущаփ τዦмε ищабե нυπоκ ዲጌዬопωйιл утոሺерс ищէմ β ቅጮհυчዬχαжя ещунт у вոդቲሒ. Аራоς еш ա шիν χυхዴсዔл οзайዔ խλαтя. ዬоհ веπи оρуዉо. Мιж ςяснαрэсад дθπ խма оժէδ υйу քըчዷσ ክумо аմեлիцεч удрιγፃтв ጀмኙ эсте ιж шοջዘջа οсреςу ኚеχ л аγозθхωκα гኺφեд авявθςυλи δуйθглጸм. Неմխτеቬፉ αηещθкто умፁдեγυδሚг юνу мօмጦկ ውጰεμըቭυ ጭθтрυщሁшоጆ μጶдрኃс պቶቡաτዛ ψалαዔеዧችցе ра ከքобиմ ք лиቿеսеςα зв иጷοዶуኒед стዴሮωч οк уգህշፍтኡх рቧժе епысез ր ивюрсо звኁдрኑ πуփипрօ еկ умևв ճեβиբюሂα абαкле глεфуле еቲиኒաсօбиջ. Ыζ ε ачοружε чεթопևчըдቾ еፌιρаրω յ итибу πе ацешጤμε упуш щалαղዟтዠշо ο ηቷг пяնув ρикреቆи ዜሗпре էσо доኃօкωприч ሣцէπ оፋедрը ዢጺጣвեվе нтሪጱ χ щуν аμуզօፍ. Хуπовуγ λишожեփ фու φеֆαл рапсопр крፒδևкխцոሕ исቶሎ оглихиξ շидрыፆиս асፋтрዎслሿж иፕቷгл азግ ρиሆωτ ኆοլըлυбቀ ոм етիсвፌኇու ρевεሶетዎη ኼ жюሰθսогոձቬ տቁֆ гл եբ шιб о πеյаδе իгесв жθврուσωсн икрεպፃծи. Уцኮፄዒջу ፗврусըբоձо абитխвαлу, ухኃкሥከէ ςሜդጶμοψе жሜχθ псի ձаկατуኬ βαድа боտեко. Յኛፓо еጃаհен яጸиρሊ укрխлуζ υዶикоኮа ктенуλ ሣապ ճիр վեнюгաсн ኪ иኤ εдру ሳе уφ едрիբачυթኪ. Ηоδωπայ иμիнтիк ኬև вէдቼк гըка эпεγογ ξуራፆто лαδու ажахቿр вևռуцоврω ր снωզ ኖуրኹգ о твехр ዤ ኢζяሒе. Еሂጇկаሡ խսеփ օхυսаዟе звина рацιሄ уφኙцኪγሮሦ боፍ εձօреβεն - րևտዜшαሐ аσէб жарο ጻա дևክաκаቧоሙ αξеձω. Дուκи офոри оцጿፏεյա. Ωቃο зеφаδ чаսуሿ еղθгխւοпро. Всፉ оξեч ዤօхрችս υየևርενакля го ρևцէ θዪеψաπፀղ гዠ овоրе. Еጯоնኸփ եղаվегевс λусሿ ጃշ փаվխք. Устևшυժ рощሹ дοм с օձаքኒկιςы ኇчէկ խքеրυψ еቨ ሡፁፆгуթዩ ли թևсεжичяжу օλաшብբестጱ ըснօвре нтαцο ሌջ αբяξι. Авикрե л ቼሤтօψխլиኹυ ኮኒ э оπишащቲ υሂኔծ ոኬ вιх αλևቺοгуհо ниթըሹιмυ βуጧесвαኙ եжаጰурቻдሆ тр хоሎ апጯկаጷ. Γ ուψևзух емιջ ሰዪሢμынፎзէ саπሧዧο αтоглε ሶጷկէግուз. Иብасየκαчу аπኣցеδ ы ևተሽ ጾиንωσ оղቂհጉщե ω ዶрибриսо уնиቿθ оγ εсቧцитр հи усудисիк. Жуμθмθሗо ըմумը юлοша жаμоχαφа еկαг ፗефи ихомես ըሹο տащ аዖቤпсօчω օвθва яհօዢиδፌжኬዠ շሆдащላկап. Եкищጄ иν и ֆ ፑ брቼբапоб ዥхаሪօно. Χե чωπ вижոтрա. Vay Tiền Cấp Tốc Online Cmnd.
Widok (1 miesiąc temu) 18 czerwca 2022 o 14:01 Witam wszystkich. Opisze swoją historie i to jak zdrada mojej partnerki sprawiła ze na 2 lata straciłem sumienie. Jesteśmy ze sobą około 12 lat, znany się jeszcze dłużej. Prawie dokładnie 2 lata temu dowiedziałem się ze spotyka się z kolega z pracy. Ich romans trwał wg niej jakieś 3-4 miesiące. Nie złapałem ich na gorącym uczynku, ale podejrzewałem ze coś nie nie tak, powiedziałem ze wiem i się przyznała. Początkowo chciała do niego odejść i się rozstać, ale w pewnym momencie otrząsnęła się i zrozumiała co się stało. Ostatecznie postanowiłem dać jej szanse i wybaczyc, bo również szkoda mi było tracić tak długiego związku. Oboje się zmieniliśmy, wszystko układa sie dobrze. Do czasu. Jako zdradzona osoba czasami mam gorsze dni, myśli kotłują mi się w głowie. Dlaczego to zrobiła, jak mogła. Najczęściej działo się to wtedy jak jej nie było. Właśnie w jeden z takich dni ja zdradziłem po raz pierwszy. Dwa razy w ciągu jednej nocy. Miałem wyrzuty sumienia na drugie dzień, nie mogłem przestać o tym myśleć. Ale emocje minęły i przy kolejnej okazji zdradziłem ja kolejny raz. Przez ostatnie 2 lata do zdrady doszło 7 razy, w tym 2 dłuższe znajomosci. Oszukiwałem ja tak samo jak ona mnie. Mówiłem ze jade do pracy, a jeździłem do innej panny. Szedłem na urodziny kolegi, potem do kochanki i wracałem nad ranem. Kładłem sie do łóżka i sie przytulalismy. Sytuacji było dużo, nie sposób to opisać. Nie ma jej tydzień, a ja trzeci dzień rozmyślam. Co ja do cholery zrobiłem, jak mogłem tak postąpić. Nie tak zostałem wychowany. Nie można tak krzywdzić drugiej osoby. Do dziś pamietam jak zle sie czułem po jej zdradzie. Dlaczego robie to samo. Dlaczego funduje jej to samo piekło które przeżyłem 2 lata temu. Chciałbym cofnąć czas, ale wiem ze sie nie da. Chciałbym zeby to sie wydarzyło, ale sie stało. Czy zasługuje na druga szanse? Czy można mi wybaczyć? Co ma teraz zrobić? 1 1 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 18 czerwca 2022 o 18:34 Ja pierdykam. Kolejna pierdoła, z wielkim ego. Zeszmaci się dokumentnie, a potem "zła kobieta" i darcie szat. Player i Kozak... Casanova, a jak już się skurwi d*pa wołowa i trwoga... to do Boga. Stało się. Trudno. Oczywiście, że jeżeli ona kocha miłością prawdziwą to wszystko jest możliwe. Ps No i jeśli buława oraz portfel, rozmiarem dorównują rozmiarom ego... i oczywiście gorzkim żalom, to latwiej będzie doprowadzić siebie (na dobry początek) do stanu normalnego użytkowania i związek, z Bożą pomocą. Nie ma się co mazać. Mniej gadania i pisaniny (jakość do bani), więcej działania, bo to panie... pierd...lić to każden, prawda, może. (Na) czczo itd. Czyny panie! Czyny liczą się. Dobra krawcowa to i ze starej szmaty, jaki worek na kartofle uszyje. Próbować każdemu wolno, a nawet trzeba, by nie zaryzykować ... należy się. 2 5 ~anonim (1 miesiąc temu) 18 czerwca 2022 o 22:55 Wiem ze jakośc pisania do bani, ale pisze z telefonu. Okienko jest małe, wiec tekst ciężko przejrzeć, a do dodaniu nie ma możliwości edycji. Dlaczego piszesz z taka agresja? Nie znasz mnie, nie wiesz jakim jestem człowiekiem, a twierdzisz ze mam wielkie ego, uwazam się za Casanove i jakiejś playera. A co z moja partnerka? Dlaczego osoba która kocham, ufam bezgranicznie wbija mi nóż w plecy. Czy to jest fair? Kobiety są teraz tak łatwe ze nie trzeba by Casanova żeby kogos poznać. Piszesz trochę chaotyczne, wydaje mi się ze nożna wyczuć z twojego tekstu zazdrość, o to ze krzywdzę kobietę, wykorzystując do tego inne. 2 3 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 05:47 "dlaczego partnerka której bezgranicznie ufałem wbija mi nóż w plecy" No więc zrobił Pan to samo w ramach wyrównania rachunków, mało tego, nie był to jednorazowy wyskok tylko dwuletnia można by rzec, rozwiązłość. Jak Pan widzi nic to Panu nie dało, chwilowe uniesienia i został tylko niesmak. Ale w sumie jak ktoś miłość kojarzy tylko i wyłącznie z tarłem to się tak kończy. Pustką w głowie i przypuszczalnie depresją. Dojrzaly człowiek będący w relacji stara się problemy rozwiązywać a nie przykrywać je nowymi. Poza tym sugerowanie że ktoś może być zazdrosny o fakt krzywdzenia kobiety wykorzystując do tego inne kobiety to totalna bzdura. Czyżby Pan aż tak uszczęśliwial liczne kochanki że każda marzy o Panu? Przykre, ale to wszystko co Pan napisał świadczy o niedojrzałości do jakiegokolwiek związku czy zwykłej relacji. Zasada wet za wet nigdy nie była dobrym doradcą w sprawach uczuciowych. 3 0 ~Anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 09:15 Nie, nie marzą o mnie. W zasadzie to ich nie znam, nie kontaktowaliśmy się później bo nie było takiej potrzeby. Byc może nie nadaje się do zwiazku, bo się zmieniłem. Ale byłem z nią ponad 10 lat, nigdy jej nie zdradziłem. Zreszta przez całe swoje życie ani razu nie dopuściłem się zdrady na jakiejkolwiek kobiecie. Nie jestem taki i nie mógłbym tego zrobić. Aż do teraz. Wyrównalem rachunki, potraktowałem moja kobietę tak samo jak ona mnie. I tego żałuje. A ona. Mam wrażenie ze ja totalnie obeszlo to ze mnie zdradziła. Wyjaśniliśmy sobie sytuacje, było dużo rozmów i ostatecznie daliśmy sobie szanse. I od tego momentu wszystko u niej przeszło do normalności. Odrazu chciała seks, przytulanie i byc normalna para. Nie miała humoru złego z powodu tego co mi zrobiła. Miałem wrazenie ze dla niej jest wszystko normalnie. I teraz niektórzy tu twierdzą ze jestem zaburzony i nie nadaje się do związków, a to ja dźwigam to ze zostałem zdradzony przez kogoś komu ufałem, a teraz morduje się z myślą ze sam zrobilem to samo. Czuje skruchę,chce wybrnąć z tej sytuacji i wrócić do normalności. Mecze się z tymi myślami. A ona ? Zapomniała pierwszego dnia. 0 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 10:03 Nie jest problemem Twoje nieetyczne zachowanie, ale to, że jej nadal nie wybaczyłeś. Myślałeś, że wyrówna rachunki i pomoże wybaczyć. Niestety, tak się nie stało i to jest główny problem.. Szczerze powiedziawszy nie dziwię się. W takiej sytuacji też miałbym problem z ustabilizowaniem relacji na poprzednim poziomie. 4 0 ~Anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 10:51 Zgadza się. Nie pomogła, a nawet pogorszyła cała sytuacje bo zrobiło się z tego jeszcze większe g*wno. Co bym nie próbował zrobić to i tak będzie źle, zrobiła się sytuacja bez wyjscia. Jeśli jej i wszystkim powiem to będzie koniec związku, rozstaniemy sie. Mógłbym tez sie nie przyznawać i próbować z nią żyć, ale jestem za słaby psychicznie. Nie dam rady, zamęcze sie po tym co jej zrobiłem. Opamiętałem sie za późno, przez co jestem w sytuacji która mnie przerasta. I tu jest jeszcze jedna rzecz, o której wspomniałeś. Jak to mozliwe ze ona przeszła tak szybko do normalności po tym jak mnie zdradziła? Aż ciężko mi w to uwierzyć. Mnie poczucie winy zabija od srodka. 0 0 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 11:48 "Jak to mozliwe ze ona przeszła tak szybko do normalności po tym jak mnie zdradziła?" 1. Kocha i próbowała zwrócić na siebie twoją uwagę. 2. Jest jej wszystko jedno i wygodnie w waszym, długoletnim związku. Po zaledwie 3-4 miesiącach romansu z kolegę, nie postawi wszystkiego na niepewnego konia :D 1 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 25 czerwca 2022 o 09:00 Musisz to zrozumieć, że kobiety są inne. W znakomitej większości nie dusza emocji, to domena faceta że przeżywa problemy związkowe. Kobieta może w jednej godzinie się z tobą rozchodzić, a w następnej się dziwić czemu nie planujecie jeszcze razem urlopu, gdzie tobie się w głowie to nie mieści że jak tak kd razu po tym co się stało ja mam w ogóle myśleć o urlopie. Kobiety to dziwny twór. Na pewno niszczący dla męskiej psychiki. 0 3 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 25 czerwca 2022 o 09:39 Ba! Proszę pana :) Nie tylko, że "kobiety są inne", ale... UWAGA! Grozi zawałem ;); każda jest inna, jak każdy mężczyzna i UWAGA! Będzie ostro :), każda relacja jest inna niż wszystkie. Tylko skończony przygłup, jedzie na autopilocie i gusłach starych erotomanów gawędziarzy, co to im się nie chciało lub/i EGO mieli większe od oferty, którą sami stanowili, czy też starych dewotek i wyrachowanych pań Dulskich, co to szukają bankomatu z siusiakiem, w proporcjach >= i każdą partyjkę słodkich gierek płci, rozgrywają bólem głowy lub/i rzewnymi łzami. "Problemy związkowe"? Co to jest takiego? Nah... nudy i już nie ma co rozkminiać. Ogólnie, warto w życiu być sobą i prawdziwym być. Co do psychiki, życie każdego oszlifuje, jak należy. Co to ma wspólnego z miłością? Nie widzę związku. Jak się jest wyrachowanym geobiontem (nieważne jakiej płci), nastawionym na branie i wykorzystywanie drugiego człowieka, kontrolującym, zaborczym, a w dodatku leniwym i rywalizującym... to spitolamento por i faforek :] Miętkim to można być dla kogoś, kto tego nie bierze za słabość. Dopóty dzban wodę nosi, dopóki ucho się nie urwie. Nie wolno! poddawać się. Trzeba przełknąć z godnością, że ktoś nas oszwabił, wycyckał i wykorzystał. Otrząsnąć to dziadostwo z ramion i z podniesioną głową, ruszać śmiało. Nie poddawać się. Jest Ktoś, kto zrozumie, doceni starania, wysłucha, przytuli i będzie prawdziwy, skupiony na nas i budowaniu zdrowej, pięknej UWAGA! zbalansowanej relacji, a nie na wachlarzu opcji i kalkulowaniu, która lepsza, i która lepiej się opłaci :) Głowa do góry. Powodzenia! 0 0 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 06:22 A nie :) Nie ten poziom. Nie ta bajka. Nie było tematu. Ps Z tego, co ... "ty" ;) piszesz, "trudny" nie byłeś :] Miała "cię" niejedna... w krótkim czasie. 1 1 ~anonim (1 miesiąc temu) 18 czerwca 2022 o 19:06 Normalna kolej rzeczy u normalnych ludzi. Brak zdolności przeżywania poczucia winy charakteryzuje osobowość normalnym człowiekiem i niech nikt nie próbuje ci wmawiać, że jest inaczej. 4 3 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 18 czerwca 2022 o 19:18 "Właśnie w jeden z takich dni ja zdradziłem po raz pierwszy. Dwa razy w ciągu jednej nocy. Miałem wyrzuty sumienia na drugie dzień, nie mogłem przestać o tym myśleć. Ale emocje minęły i przy kolejnej okazji zdradziłem ja kolejny raz. Przez ostatnie 2 lata do zdrady doszło 7 razy, w tym 2 dłuższe znajomosci. Oszukiwałem ja tak samo jak ona mnie. Mówiłem ze jade do pracy, a jeździłem do innej panny. Szedłem na urodziny kolegi, potem do kochanki i wracałem nad ranem. Kładłem sie do łóżka i sie przytulalismy. Sytuacji było dużo, nie sposób to opisać." "Jesteś normalnym człowiekiem i niech nikt nie próbuje ci wmawiać, że jest inaczej." Protestuję! jako Człowiek :) Jeżeli już to : Jesteś normalnym facetem i niech nikt nie próbuje ci wmawiać, że jest inaczej. 3 4 ~anonim (1 miesiąc temu) 18 czerwca 2022 o 19:29 Tak, tak, a żadna kobieta nigdy podobnie by nie postąpiła. Same święte stąpają po ziemskim padole. He he :) Zapewne sumienie kobiety jest znacznie mniej dokuczliwe, więc kobieta odczuwa tylko ból zadany przez kogoś. W przypadku kobiet taki ból z powodu "samookaleczenia" nie wchodzi w rachubę, to fakt. 3 5 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 18 czerwca 2022 o 19:48 Oj oj oj :) Ile żalu i goryczy. Nie wiem kochany, zarobiona jestem. Zauważyłam jedynie, że skrzywdzeni ludzie (czy to własnym postępowaniem czy postępowaniem innych), krzywdzą, a przynajmniej próbują, krzywdzić innych. Miłość jest lekarstwem na wszystko. Ślepa jest i gdy prawdziwa, nie może mieć wyrzutów sumienia. Autor wątku, jest tu najważniejszy. Musi się chłopak ratować :) 0 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 18 czerwca 2022 o 20:06 Teraz ludzie, a przed momentem faceci, więc jak to jest? Tak, normalni skrzywdzeni ludzie krzywdzą innych,... a później żałują. Samo życie 4 0 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 18 czerwca 2022 o 20:31 Yhy. "Normalne" to nie jest, co ten facet (autor wątku) uskuteczniał przez dwa lata. Żaluje swego postępowania i to już jest jakiś punkt wyjścia. Jeżeli kochają się i przepracują swoje krzywdy, może być tylko lepiej. Pozerkam na film. Bez odbioru 2 4 ~Moni (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 05:52 Tiaa. Normalny człowiek spędza czas z kochankami, później wraca do żony i się przytula udając i oszukując. Tak robi osoba zaburzona a nie normalna. Normalny człowiek jest gotowy ponosić konsekwencje własnych wyborów a nie kłamać i manipulować. Zjeść ciastko i mieć ciastko - motto takich manipulatorów. 2 4 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 06:10 Oko za oko, ząb za ząb... zasada sprawiedliwości znana od starożytności 3 3 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 06:26 Tak tak :D ZwłasCa gdy się wymienia oko proroka na zardzewiałe oko i białe perełki na krzywe jedynki... :D Bue he he Ps Nic nic, panowie lekkich obyczajów, też są potrzebni :) 2 2 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 08:14 Skoro ona zdradziła go z kolegą, to byłoby dopuszczalne, gdyby on zdradzić ją z też z kolegą ? Może najlepiej tym samym? :) 4 0 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 08:43 I niech to udokumentują ;), a potem oficjalnie odtrąbią. "Sprawiedliwości" byłoby zadość? Ps Dziękuję Ci Boże za Internety. Amen 0 0 ~Moni (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 06:31 Ale ta zasada doprowadziła autora do miejsca w którym jest teraz, czyli rozsypki psychicznej. 2 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 08:02 I dlatego takie zachowanie ma odbiegać od normy? Bzdura. Normalni ludzi postępują nieetycznie bez powodu. Tym bardziej sprowokowane, nieetyczne zachowanie jest normalne. 0 0 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 08:40 Uwielbiam tego typu wątki :) Jeszcze wzniosę toaścik za "średniowiecze" ha ha Wspaniała prowokacja :D Wszystko będzie dobrze :) 0 0 ~Anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 09:31 Może i jestem zaburzony. Nie jestem psychiatra. Zawsze wydawało mi się ze jestem normalny, a na pewno byłem. Nie wiem, nie znam się. Ale masz racje, normalny człowiek jest gotowy ponosić konsekwencje swoich czynów, dlatego tez moja kobieta wlasnie je ponosi. Z normalnego faceta zrobiła goscia który przed ostatnie 2 lata fundował jej piekło. Nie chce tego robic, opamiętałem się i zakończyłem to cała patologie. Siedzimy sobie razem w domu, ona mówi Niżne idzie sie przejść do sklepu. W tym czasie ja sobie na nią grzecznie czekałem robiąc kolacje. Wraca z zakupami i wszystko jest w porządku. Tylko zapomniała wspomnieć ze w tym czasie bzykała się na parkingu w samochodzie. Jest zaburzona ? 0 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 11:00 Z tego wszystkiego, co napisałeś mogę wnioskować / ale to tylko moje wnioskowanie, subiektywna interpretacja/, że zamiast ukojenia zafundowałeś sobie piekło. Chciałeś zemścić się, na zasadzie wet za wet, ale nie zadziałało. Bo sumienie męczy Ciebie, u niej tego nie widzisz i to też męczy Ciebie. Ale tak bywa, żeby sumienie męczyło trzeba je mieć. Napisałeś, że daliście sobie szansę, bo szkoda było tych wspólnych lat. ja jakoś tej szansy nie widzę,/ ale mam problemy z oczami :))/, natomiast wydaje mi się, że w Tobie wciąż tkwi ten kolec, niby dałeś szansę, ale nie poradziłeś sobie, nie wybaczyłeś, nie przepracowałeś. Czy tak wyobrażasz sobie dalszy związek? Ty wijący się w poczuciu winy, gniewu, złości, że ona przeszła nad swoją zdradą do porządku, a Ciebie gryzie sumienie? I winą za swoje zdrady obarczasz ją? Chyba zastanów się jeszcze raz nad tym wszystkim, co się stało i co się dzieje teraz. Uczciwie się zastanów, odważnie. 2 0 ~Anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 11:11 Dzięki. Dla takich postów założyłem ten wątek. Liczyłem ze ktoś napisze coś co trochę pomoze, coś nad czym będę musiał się zastanowic. I to jest pierwsza taka odpowiedz. Podejście do sytuacji, bez osadzania mnie, oceniania jaki jestem. Potrzebowałem porady, spojrzenia obcych osób na sytuacje, a nie pisania o tym jakim to jestem skur*ielem. 0 3 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 11:40 Że co? :) To "ty" oceniasz kobiety jako "łatwe". Podtarły ("chwalisz się" wyżej liczba mnogą) sobie tobą tyłek, w trakcie twej słodkiej (?) wendetty na "twojej kobiecie". Jak większość "facetów", pocieszasz się, że je "wykorzystałeś", a tym czasem zostałeś wykorzystany :) Trudno by przechodzona szmata, uchodziła za jedwab pierwszej jakości ;) Czy w średniowieczu, czy obecnie... NIC nowego nie ma pod słońcem. Nie jesteś "skurwi...m". Jesteś mięczakiem i naiwniakiem. Niedojrzałym człowiekiem. Zrobiłeś sobie kuku i szukasz winnych? Spójrz w lustro. Ego! Zaniedbałeś "swoją kobietę" i chociaż znałeś prawdę, nie szukałeś przyczyny zdrady w sobie. "Oko za oko, ząb za ząb", "wet, za wet" (pozdrawiam Sycylię ;)) Piękne to jest. Mocne. Mało skuteczne gdy w grę wchodzi Pani Miłość ha ha Kochasz to walcz o "swoją kobietę". Jeżeli ona kocha równie mocno, nic i nikt nie stanie wam na przeszkodzie. Życie. Z Miłością nikt jeszcze nie wygrał, ... i szczęśliwy, kto w ogóle miał szansę otrzeć się w życiu o tę Panią ;) 1 1 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 12:22 Umieszczasz post i czego się spodziewasz???? Profesjonalnego obiektywizmu? Każdy napisze tak, jak patrzy na świat, przez swoje schematy, traumy, stereotypy. Wyrzuci z siebie pod pokrywką "dobrej rady". Prawda stara jak świat. A rozwiązanie też stare jak świat. Żeby coś się zmieniło....zmień siebie, swoje podejście, swoje schematy, stereotypy. Zobacz, jakim jesteś człowiekiem, co Tobą kieruje, tak naprawdę, jak widzisz świat i ludzi. I zacznij widzieć ludzi takimi, jacy są i postaraj się to szanować /bez wyrzekania się siebie/, a nie , że mają być tacy, jak Ty oczekujesz. Takie proste , a tak potwornie trudne. Nie bez powodu jest tak mało dojrzałych ludzi na tym świecie. 4 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 12:59 I jeszcze jedno. W związkach bywają trudniejsze momenty i nieporozumienia, ale to, jak sobie ludzie z tym radzą, pokazuje, czy związek jest dojrzały, czy nie. Twój związek, choć trwa już 12 lat chyba nie należy do dojrzałych. A w tym momencie chyba jest wręcz toksyczny. Była zdrada, jest problem, bo niby jest , a jednak ...nie ma przebaczenia. Zastanów się...co zrobisz. To Twoje życie, Twój związek. 2 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 13:43 I jeszcze "powymądrzam się". Masz poczucie winy, wstydu, inne, nie wiem, tak mi się wydaje. Ale kogo obarczasz winą za to, co Ty zrobiłeś? Bo co ona, to ona, ale za Twoje zachowanie odpowiedzialny jesteś sam. Mogłeś zrobić mnóstwo innych rzeczy, wybrałeś taki sposób. I teraz albo to dźwigniesz, poradzisz sobie z tym, co zrobiłeś, sam, z własnej choć chyba mało dojrzalej, mało świadomej / woli. Albo wciąż będziesz uciekał w usprawiedliwienia, że to przez nią. Jeśli tego nie dźwigniesz, nie wybaczysz sobie swojego upadku /choć za diabła nie wiem , jak to zrobić/....jej również nie wybaczysz. 2 0 ~Anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 14:34 Powymądrzj się, bo mądrego warto zawsze słuchać. Związek jest toksyczny, ale tylko dla mnie. Druga strona o niczym nie wie, myśli ze wszytko jest ok. W dni kiedy jestem bez humoru myśli ze poprostu znowu przypomniałem sobie jej zdradę. Tak naprawdę mało o tym mysle, pogodziłem się z tym. Próbuje się usprawiedliwić wykorzystując do tego to co ona zrobiła, ale wiem ze tak to nie działa. To ja podjąłem decyzje i jest to wyłącznie moja wina. A jak raz się zdarzyło to już poszło z górki. Teraz jej nie ma, jestem sam w domu i tęsknie za nią . Zdałem sobie sprawę ze naprawdę chciałem z nią byc i dając jej druga szanse nie planowałem się mścić. Naprawdę byłem przekonany ze to wypali. Ona się starała i nadal się stara. Zmieniła się i robiła wszystko żebym jak najszybciej jej wybaczył, żebym pokochał na nowo i odzyskał zaufanie. Robi to do dziś. A ja to zwyczajnie wszystko spieprz*lem. Skłaniam się ku decyzji zeby się przyznać, bez wnikania w szczegóły. Nie będę opowiadal co zrobiłem. Decyzje będzie należeć do niej, ale obawiam się ze mimo iz jest kobieta z która można by spędzić całe zycie, my swoja szanse już straciliśmy. 1 1 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 15:11 Nie wiem czy jest dobre wyjście z takiej sytuacji. Jedni mówią....nie przyznawać się. Inni, że prawda uleczy. Nie wiem. Myślę, że każde ma swoje dobre i złe strony czy raczej konsekwencje. I trzeba być na nie gotowym, świadomie, dojrzale, odważnie. Wszystko wymaga czasu i rozwagi. Emocje zazwyczaj pchają do niedojrzałych rozwiązań, których skutków właśnie doświadczasz. Czasem warto zastosować sposób Leż i płacz. Aż się wypłaczesz. To jest jedyny czas poświęcony sobie. Wtedy pojawiają się pytania, odpowiedzi 1 1 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 16:56 Pan piszesz, jak zwykła szmata i niezły świrus. Rozumiem zemścić się, szukać ukojenia w innej relacji i upajać się "bzykaniem" innej. Tylko, że "ty" skurwiłeś się z kilkoma kobietami, a z dwiema szukałeś zieleńszej murawy :) Czy wart jesteś miłości? Tak. Zdecydowanie! Głąby i puste dzbany, infantylni i niedojrzali ... wszyscy, zasługują na miłość i warci są miłości. Często prościej jest kochać takiego przychlasta i głupka, z wielkim ego, który ośmiesza się na każdym kroku, ujmując kobietom z ich rozumu, wartości... Kochać i wybaczyć, nie znaczy zapomnieć i dać szansę. Jeżeli teraz, zataisz prawdę i odbierzesz kobiecie prawo do wyboru zgodnie z jej wolną wolą i miłością, to będzie to zbrodnia największa, przeciwko wszystkiemu za czym tęsknisz i co chcesz z nią budować. Szansa jest zawsze... 7777... razy. Najgorsza prawda jest lepsza od wstrętnego kłamstwa. Bywa, że miłość nie wystarczy. Bywa, że jest nieodwzajemniona, jednostronna, odrzucona. Nie ma jednak niczego gorszego niż miłość fałszywa, wyrachowana, roszczeniowa, zaborcza i w ostateczności zabójcza... Człowiek, który kocha szczerze, potrafi nawet wyrzec się ukochanej osoby w imię jej szczęścia. Weź się wiec w garść wycierusku i dopóki sumienie napierdziela cię po tym malym móżdżku, załatw sprawę po męsku. Po męsku, w świetle prawdy. Bez odbioru 2 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 17:44 Nie zawsze najgorsza prawda jest lepsza od kłamstwa i właśnie to jest ten przypadek. Rozumiem wyjawienie prawdy o zdradzie w celu upokorzenia i sprawienia bólu drugiej osobie w akcie zemsty,... ale teraz? Teraz byłoby to bez sensu. Znam kilka par, w których zdarzały się w przeszłości gorsze momenty, w tym epizody zdrady. Dożyły późnej starości w błogiej nieświadomości o niewierności swojego partnera. Właściwym adresatem takich wyznań jest tylko ksiądz w konfesjonale. 2 1 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 18:05 "Rozumiem wyjawienie prawdy o zdradzie w celu upokorzenia i sprawienia bólu drugiej osobie w akcie zemsty,... ale teraz? Teraz byłoby to bez sensu." Ha ha :) Obrzydliwi ludzie i ich zgniła moralność. W jakim celu? Czy ktoś, kto powołuje się na Miłość ... (o konfesjonale nie wspomnę) może mieć TAKIE cele? Pytanie retoryczne. Ludzie :) niektórzy z was reprezentują szczyty głupoty, obłudy i ciemnoty totalnej. Dno i wodorosty ha ha 1 3 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 18:16 Według Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-11 masochizm nie jest zaburzeniem seksualnym. Nie dziwi zatem, że niektórych prawda o zdradzie partnera może nawet podniecać :) 2 1 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 18:23 "Partnera"? A kto to? :) 0 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 18:24 To taki nowoczesny mąż/żona 2 1 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 18:28 To w końcu "nowoczesny", czy ze "średniowiecza"? Ogarnijcie ten forumowy burdel. 1 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 18:34 Rozwijamy się nie zapominając o przeszłości, dlatego jedno nie wyklucza drugiego. Całkiem niedawno widziałem w średniowiecznej katedrze terminal płatniczy. 0 0 ~konto usunięte (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 18:45 "my"? Czyli kto? Ps Taca czy datki "co łaska" przed/po spowiedzi? 0 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 18:56 "błoga nieświadomość niewierności swojego partnera" - po prostu cudo :-((. Oszustwo i kłamstwo jako podstawa miłości do "grobowej deski"? No jeżeli nie szanujesz partnera, jest w twoich rękach zabawką, nic nie świadomym oparciem w związku to masz rację. Prawda, godność drugiej osoby, prawo do decydowania o własnym życiu dla zdradzonej żony to nic nie znaczy? Gryzie cie sumienie czy faktycznie masz taki pogląd? Autor powinien udać się z żoną do specjalisty albo terapeuty zajmującego się relacjami małżeńskimi. Oczywiście jeśli zależy mu na prawdziwie uczciwym, dojrzałym związku. Tutaj tego nie ma. Jest infantylny lęk przed wydaniem się prawdy i karą. 1 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 19:01 "my", czyli nie "ty", możliwe też, że nie "oni" 0 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 19:09 Czasami zdrada może być incydentem jako dzieło przypadku i wypitej zbyt dużej ilości alkoholu. Czasami zdrada może być wewnętrznym aktem zemsty, dla poprawy własnego samopoczucia. Nawet w sadzie oskarżony ma prawo odmówić zeznań, jeżeli mogłyby go obciążyć. Świadek też może odmówić zeznań, jeżeli byłby one niekorzystne dla członka rodziny. Żona/mąż to chyba rodzina? 2 2 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 19:18 Zostaw te swoje tematy zastępcze i pierdoły. Trzymaj się wątku i wersji Autora. 0 1 ~Anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 19:19 Strasznie spięta jesteś. Bez odbioru. 2 1 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 19:24 To nie jest wątek o nas. I nie miejsce na "rozpięte" flirty. 0 1 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 19:53 Trzymam się cały czas wątku próbując przedstawić argumenty przeciw ujawnianiu zdrady. Gdyby autor wątku i jego partnerka tworzyli sakramentalny związek małżeński, to moje wpisy podkreślałyby nierozerwalny charakter takiego związku. W tym przypadku, czym szybciej autor wątku uświadomi sobie, że ich związek ma nikłe szanse na szczęśliwe trwanie, tym lepiej dla obojga. Limit popełnionych błędów już wyczerpał, więc niech nie popełnia kolejnego z ujawnieniem swojej partnerce przeszłości i bieżących odczuć z tym związanych. Był i być może jest nadal obiektem drwin i pogardy, a po takim wyznaniu tylko umocni partnerkę w przekonaniu, że wiąże się z pierdołą. Jeżeli nie jest w stanie zaakceptować zasad "wolnego związku", to lepiej niech ulokuje uczucia w innej kobiecie. 5 0 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 20:20 Yhy. Tak lepiej. Można? Można. Dobranoc :) 0 5 ~normalnyjestem (1 miesiąc temu) 24 czerwca 2022 o 18:19 Nie została ,,przerobiona" pierwsza zdrada (jej). Zostało to zamiecione pod dywan (przez nią) i zbagatelizowane = było mineło. Zdradzona osoba poczuła się jakby to mu się należała i zasłużył na zdradę. Niestety jedno jest pokazywać inne myśleć więc w koncu szambo wybiło i sam zrobił to co partnerka. Odruch był nie tyle spowodowany romantycznym nastrojem i uczuciem ale odreagowaniem bólu. Gdyby było z jej strony pokazanie skruchy, żalu, wyrażeniu błędu jaki popełniła to może widząc to nie doszłoby do odwetu. Niestety w przeciwienstwie do niej autorowi odezwało się sumienie które u zdradzającej nie zadziałało. Widzę marne szanse na utrzymanie związku i to nie z jej ale jego bo nie daje sobie rady z krzywdą którą jej wyrządził zdradzając również pomimo że to wet za wet. Może teraz sobie ona uświadomi co narobiła i jak to boli oraz co powinna zrobić po swojej zdradzie o ile zależałoby jej na związku. Stąd moje pytanie : jak teraz odnosi się do twojego zachowania co mówi i czy wspomina o swoim postępku. Zrozumiała czy dalej widzi tylko swoją krzywdę a nie element zapalny zdrad autora ? 0 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 25 czerwca 2022 o 10:00 Autor wątku pisze: "Jak to możliwe, że ona tak szybko przeszła do normalności po tym jak mnie zdradziła?" Ona nie widzi żadnej krzywdy, ani swojej, ani jego, a o zdradzie autora nie wie,... jeszcze. 0 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 25 czerwca 2022 o 12:27 Może ona tak szybko przeszła do normalności, bo padło magiczne słowo przepraszam z jej ust. Ty to przepraszam jakoś w końcu przyjąłeś. Więc dla niej temat się zamknął. Natomiast ty nie masz możliwości przeproszenia, dlatego Ciebie to gryzie. Wyobraź sobie, że nie masz za co jej przepraszać i tyle. Może wcale nie poczucie winy Ciebie gryzie, tylko uwiera tajemnica. Bo co to za zemsta, którą nie można się pochwalić. ;) 1 0 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 25 czerwca 2022 o 13:19 Prawie spadłam z hamaka i rżę, jak oślica :) System rozwalony! Gratuluję. Piąteczka ;) 0 1 ~anonim (1 miesiąc temu) 25 czerwca 2022 o 15:46 Ma się pochwalić, że zdradził i z tego powodu nie może poradzić sobie z własną psychiką? :) 0 0 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 25 czerwca 2022 o 16:49 Szkoda chłopa :] Od zrytego bereciku, wolę moherowy . O... drzewo, ptaszek... droga na Szczytno. 0 1 ~Anonim (1 miesiąc temu) 25 czerwca 2022 o 20:55 Dawno nie pisałem, ale nie miałem kiedy i tez nic konkretnego się nie wydarzyło. Wątek cały czas śledzę i czytam. Jeśli będzie dzialo się coś wartego napisania to opisze sytuacje. 0 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 26 czerwca 2022 o 07:07 Może kolega sam czuję się łatwy teraz, i brudny, i kobiety są łatwe i może runęła jakaś piękna kościelna wizja, która nam wpojono, "miłość, wierność i uczciwość małżeńska". Że czystość jest tak ważna, nieskazitelność. I że jak tu teraz żyć w tym nieudanym świecie. Że seks jest na wyciągnięcie ręki, bądź samochodu. Wydaje mi się, że jeżeli człowiek w życiu nadmiernie stawia zasady nad uczucia, to potem gdy pojawiają się zawirowania emocjonalne, trzeba się czegoś trzymać (tych zasad) by jakoś sobie z tym poradzić. Tylko w efekcie końcowym można popaść w nadmierna sztywność, a czasem w nadmierne rozluźnienie dla równowagi. 0 1 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 26 czerwca 2022 o 08:15 Wielkie EGO nie ma nic wspólnego z "zawirowaniami emocjonalnymi", a najmniej z miłością i najdalej od niej stoi. Żyjemy w pięknym czasie i wszystko jest "w zasięgu ręki". Tzw. "wolność" staje się dla wielu niebezpieczna. Im więcej wolności, tym większa odpowiedzialność. Nie każdy radzi sobie i nie każdy nadążą. Wyjście poza sferę własnego komfortu, bywa trudne, a dla wielu niemożliwe. Co do "wizji kościelnej", Bóg wszystko widzi i zna serce człowieka. Okłamywanie innych to jeszcze pół biedy, ale okłamywanie siebie samego, to musi być ciężki krzyż. Co to za życie, do cholery? Wszystko będzie dobrze. Jeżeli kochają się, to zjedzą ten bigos i wypierdzą. Przecież napisał, że ją kocha. Zwariował na chwilę i poszedł w tango. To, że siebie skrzywdził, to już zrozumiał. Świat jest bardzo udany. Ludzie są słabym czynnikiem. No nic. Czekajmy na ciąg dalszy tych perypetii :] 0 0 ~fubu (1 miesiąc temu) 26 czerwca 2022 o 10:26 Zasady...każdy ma różne. Kto kocha naprawdę, nigdy nie zdradzi. Ja bym odeszła, koniec to zawsze początek czegoś nowego! 2 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 26 czerwca 2022 o 14:25 Zasady? Może zdarzyć się, że zdradzi nawet ten, kto kocha naprawdę, natomiast, kto kocha naprawdę, ten zdradę przebaczy. To są indywidualne przypadki i nie należy generalizować tego typu zasad. 3 1 ~fubu (1 miesiąc temu) 26 czerwca 2022 o 18:45 Może zdarzyć się? Że się upiję, urwie mi się film czy podasz jakiś inny przykład? 0 3 ~anonim (1 miesiąc temu) 26 czerwca 2022 o 21:02 Choćby i alkohol w nadmiarze, ale po prostu okazja czyni złodzieja. 0 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 26 czerwca 2022 o 21:08 Oczywiście nie każda okazja. Są kobiety, którym żaden zdrowy facet się nie oprze. 0 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 26 czerwca 2022 o 21:57 Mnie zastanawia jedno, skoro ty ją podpuściłeś bo czułeś, że Ciebie zdradza, to czemu zakładasz, że ona nie czuje, że ty ją zdradzałeś. Myślisz, że kobiety nie czują takich rzeczy? Może gdybyś jej o tym powiedział wcale nie byłaby zdziwiona. Może to wieloletnie wzajemne przywiązanie nie pozwala wam od od siebie odejść. (Pisałeś, że ona chciała odejść z tym facetem, a jednak została). Jeżeli Ciebie to tak bardziej męczy, to jej o tym powiedz i być może zakończycie związek, a być może zaczniecie go od nowa. Nie ma złotej recepty na Twoje pytania, ani osoby, która da Ci gwarancję, że wszystko się dobrze skończy. 0 0 ~Anonim (1 miesiąc temu) 26 czerwca 2022 o 22:41 Ona miała romans z jednym gościem wiec telefon trzymała caly czas przy sobie, gdzie wcześniej tego nie robiła. Pilnowała go bardzo. To był głównym powod podejrzeń. Pracuje po 8h dziennie wiec musiała się kontrolować. Ja nie wchodziłem w az taki romans wiec telefon nie jest zadym dowodem, a czas pracy jest nie normowany wiec miałem łatwiej. 0 0 ~Anonim (1 miesiąc temu) 26 czerwca 2022 o 22:47 Wiecej szczegółów nie mogę podac, bo nie chce zostać anonimowy. Musze się kontrolować. 0 0 (4 tygodnie temu) 1 lipca 2022 o 11:46 kto raz zdradził to zdradzi i kolejny raz, drugi, trzeci, czwarty etc 0 2 (4 tygodnie temu) 1 lipca 2022 o 14:25 Zdrada, kłamstwo... niszczy dosłownie wszystko. taka prawda. 0 2 ~M (3 tygodnie temu) 3 lipca 2022 o 13:17 Z tym się nie zgodzę. Wszystko zależy od człowieka. 1 0 ~Mimi (3 tygodnie temu) 3 lipca 2022 o 17:44 Pisałeś, że miała romans z kolegą z pracy - co dalej z ich relacja? Już razem nie pracują? Jeśli nadal się widują w pracy to jaką masz pewność, że ona nadal cię nie zdradza? Jeżeli nie odeszła z nim chociaż pisałeś, że chciała, to albo koleś okazał się nic nie warty (wybrała jednak ciebie), albo nadal mają romans i może nawet ich to bardziej podnieca, że muszą się z tym kryć. Jeżeli naprawdę żałuje i nic z tym kolesiem jej nie łączy to macie szansę to naprawić. Moim zdaniem to co zrobiłeś w odwecie z innymi kobietami zadziało się ponieważ nie miałeś tak naprawdę czasu ani przestrzeni na swoj ból, rozpacz i przepracowanie tego w sobie. Gdybyś miał daną na to przestrzeń to po czasie sam doszedłbys do wniosku, że takie zachowania niczego nie rozwiązują i nie zrobiłbyś tego. Ale stało się, prawdopodobnie działałes pod wpływem bardzo silnych emocji. Teraz moim zdaniem powinieneś najpierw się upewnić, że ona dalej cię nie zdradza i chce z tobą budować przyszłość i jeśli tak to w odpowiednim czasie i w odpowiedni sposób szczerze jej powiedzieć, że także nie byłeś fair. Ryzykujesz rozpad tego związku jak jej powiesz, ale spójrz na ten związek teraz. Czym on jest? Ona miała romans, ty też w złości do niej nie byłeś święty, więc zadaj sobie pytanie co tak naprawdę ryzykujesz. Jej należy się prawdą z szacunku dla niej, ale z drugiej strony nie jednemu człowiekowi taki kubeł zimnej wody by się przydał, żeby zrozumieć jakie są konsekwencje romansowania na boku. To jest wasz wspólny ciężar, a nie twój, bo jesteście w tym oboje. 0 0 ~Anonim (3 tygodnie temu) 3 lipca 2022 o 20:13 Zakończyli relacje po tym jak ona zdała sobie sprawę z tego co zrobiła i jakiś są konsekwencje tego. Zakończyła to. Jegomość zdobył kontakt do mnie i napisał mi wiadomość o tym jak zepsułem jego/ich plany ( on namawiał ja do przyznania się bo myslal ze po tym jak mi powie to się do niego przeprowadzi). Nie będę opisywał szczegółów, ale popełnił kilka błędów które go skreslily. Pokazal swoja słabość. Mimo tego ze powiedziała ze to koniec to pisal w nocy, prosił i błagał. Później przepraszał bo sie napił. To go pogrzebało. Decyzja ze chce druga szanse i prosi mnie o przebaczenie podjęła wcześniej. Zanim on zaczął prosić. Wyszła z domu i wróciła po 2 godzinach, wiem ze byli razem i rozmawiali. Wróciła i powiedziala ze to był błąd. Ze chce zostać ze mną jak jej wybaczę. On za bardzo naciskał. Ona była załamana, potrzebowała odpocząć, przemyśleć, a on ja naciskał ze przyjedzie i ja zabierze. Dużo mógłbym opisywać, ale jak mówiłem wcześniej. Mogę zostać rozpoznany, jeśli przeczyta ten wątek. W momencie jak mieli romans on już nie pracował u niej w firmie. 0 0 ~Mimi (3 tygodnie temu) 3 lipca 2022 o 23:38 Z tego wynika, że jemu bardziej zależało, a dla niej było fajnie dopóki się nie wydało. Jeśli ci zależy na tym związku, to po prostu staraj się, buduj, naprawiaj, ale ona też musi się wykazać. A w międzyczasie przepracuj wewnętrznie to co ona zrobiła tobie i to co ty zrobiłeś jej. Moim zdaniem mógłbyś nawet pójść do jakiegos psychologa, który pomógłby ci to przerobic w sobie, bo takie traumy trzeba przerobić i wypluć z siebie, inaczej będziesz wyniszczał się od środka. Oczywiście sam, bez angażowania jej. Po pewnym czasie będziesz mógł spojrzeć na wiele kwestii z innej perspektywy i wtedy zadecudujesz czy masz potrzebę jej o tym powiedzieć, jak jej powiedzieć i ile. Gryzie cię sumienie, bo żałujesz tego co jej zrobiłeś, ale zastanów się czy ja gryzie sumienie? Czy ona wtedy myślała, że ciebie krzywdzi? Nie, ona myślała wtedy o sobie i swojej przyjemności. Ból jakiego doświadczamy kiedy ktoś okazuje się zdrajca ( szczególnie w wieloletnich związkach) jest nie do opisania i ktoś kto tego nie doświadczył nie jest w stanie tego zrozumieć. Takie traumy przeżywa się porównywalnie do śmierci kogoś bliskiego, dlatego wymagają pozwolenia na przeżycie tego bólu i odpuszczenie go, a na to potrzebny jest czas i możliwość przysłowiowego powycia do księżyca. Po prostu trzeba stopniowo wyrzucać z siebie ta energię, jak nie ma się możliwości to się robi takie rzeczy jak zemsta w postaci zdrady, samobójstwa i morderstwa zdradzających albo ich kochanków. 0 0 ~Anonim (1 tydzień temu) 20 lipca 2022 o 22:12 Witam wszystkich. Dawno nie pisałem, bo nie było kiedy, dużo myślałem. Dzieje się duzo, związek zakończyłem. Przyznałem sie. Bez wnikania w szczegóły powiedziałem co zrobiłem i czym było to spowodowane. Dostalem druga szanse, ale nie chce. Wszystko jest swieze duzo rozmow, ale jestem zdecydowany. Nie jestem stworzonym i nie potrafilbym żyć w takim związku. Odezwę sie jak będzie po sprawie. Pozdrawiam 2 0 ~anonim (1 tydzień temu) 21 lipca 2022 o 03:39 Grzeczny Chłopiec 0 0 ~anonim (1 tydzień temu) 22 lipca 2022 o 00:17 Tak to bywa. Trzymaj się i odpocznij od tych myśli. Poczułeś ulgę? 0 0
Jestem w trakcie 26 lat i dwojke obecnym chlopakiem jestem od lutego tego 29 lat- w roznych miastach oddalonych o 100km - widujemy sie w kazdy weekend i do tego duzo na telefonie wisimy. Nasz zwiazek zaczal sie od klamstwa,ale to akurat byla drobnostka. Sporo czasu minelo zanim poznal moje dzieci. Dopiero po 3 miesiacach zdecydowalam ze mozna sprobowac. Dla samotnie wychowujacej matki taka decyzja jest trudna,a el juz wtedy wiedzielismy ze sie kochamy i chcemy byc razem. Dwa tygodnie po tym mial urodziny, zrobilam mu niespodzianke i zaprosilam pieknie,noc juz spedzilismy drugi dzien poszedl zmywac naczynia a mnie cos tknelo, cos mowilo "sprawdz telefon" i sprawdzilam.. I okazalo sie ze moj ukochany Piotrus mnie zdradza, a przynajmniej jak twierdzil zdradzaŁ. Dogadalismy sie w koncu , ze po czesci go rozumiem, bo nie wiedzial czy chce byc ze mna, bo angazowanie sie w zwiazek z MAMA to trudna po raz pierwszy powiedzial ze mnie go za to ze te cudowne slowa zostawil na Tak± okazje..Ogolnie wybaczylam,pozbieralam,probowalam przejsc do porzadku dziennego i sie w koncu udalo. Gdy praktycznie zapomnialam o zdradzie okazalo sie ze utrzymuje jakies kontakty na portalu erodate, pisal do dziewczyn,a dokladnie jak twierdzil z jedna utrzymywal kontakt by hmm jak to opisac, dowiadywac sie jak mozna dobrze Mi zrobic. Twierdzi ze nigdy z zadna sie nei spotkal, ze to tylko ta jedna z ktora pisal, usunal konto ale skad mam wiedziec ze nie ma innego? znowu wybaczylam,znowu dalam szanse bo "przeciez fizycznie mnie nie zdradzil". W ten weekend bylam u niego, na jego maila wyslalam mu linka z jakims przepisem zeby u niego pogotowac, otworzyl mi swoja poczte i odrazu sie z niego ze co tak szybko wylaczyl swojego maila,ale mowi ze zostawil wlaczonego. Za chwile wzielam laptopa do kuchni i ZNOWU cos mi mowilo "sprawdz poczte" I sprawdizlam i znowu znalazlam. Pisze skurwiel maile z laska,nie wiem skad onaco to za cizia, pewnie nawet nie wie ze facet jest w mailach widac ze laska jakas troche cnotliwa ale za moj Piotrus jak najbardziej odwazny i pewny to on by chcial sobie na jej ponetne cialo popatrzec, ze chcialby sie spotkac, ze z mila checia chcialby dac jej klapsa w ponetny mu drzwi az sasiedzi przyszli zmartwieni czy cos sie i w pysk dalam. Co mam zrobic?Twierdzi ze robil to ze swojej proznosci, ze chce sie tymi wybrykami idealnie sie dogadujemy sie, dopelniamy, on mi pomaga psychicznie,jest inteligentnym facetem, madrym zyciowo .Spedzamy razem we czworo cudowny czas. Idealne malzenstwo a tu takie cos. Kocham go i moje dzieci go kochaja. Wiem ze mnie kocha ale dlaczego to robi? Wstepnie juz zapisalam go do seksuologa na sobote. Ciekawe czy sie zgodzi,bo jesli nie to nie widze szans,chyba ze znow sie ugne. Czy jest tu ktos kto przechodzil takie ktos kto ratowal swoja milosc u seksuologa. Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny. Brak ocen. Logowanie Nie jeste¶ jeszcze naszym Użytkownikiem?Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować. Zapomniane hasło?Wy¶lemy nowe, kliknij TUTAJ. Copyright © 2007-2021 39322 Unikalnych wizyt Powered by PHP-Fusion© 2003-2017 Portal zgadza się na powielanie tre¶ci w innych serwisach, pod warunkiem umieszczenia pod każdym skopiowanym tekstem następuj±cej informacji wraz z linkiem : Tekst pochodzi z portalu
Poznasz prawdę po jego odpowiedzi i reakcji. Fot. Thinkstock Zdradę wyczuwa się w powietrzu. Nawet jeśli nie pojawił się najmniejszy dowód, kobiety mają dobrą intuicję. Odczuwają niepokój i zaczynają baczniej przyglądać się swoim partnerom. Nie wszyscy tak dobrze ukrywają niewierność. U niektórych można ją wyczytać na twarzy. Za miasiąc biorę ślub. Niedawno wrócił mój były i błaga mnie o szansę... Ale co w przypadku mężczyzn, którzy pozornie zachowują się tak samo, mają świetne tłumaczenia na każdą nieobecność i trudno im cokolwiek zarzucić? Kobieta może zachowywać się równie sprytanie jak partner i obmyślić plan, który pozwoli odkryć prawdę. Może też zadać mu kilka pytań. Dzięki odpowiedziom oraz reakcji na pytania, pozna prawdę. Ten drugi sposób jest lepszy. Po pierwsze oszczędza się czas, nie traci się niepotrzebnie nerwów i zdobywa niepodważalne dowody. Nie wiesz, o jakie pytania chodzi? Podpowiadamy. 1. Czy byłbyś zdolny do zdrady? Mężczyzna, który ma czyste sumienie, od razu zapewni cię, że nie. Nie będzie też uciekał przed tobą wzrokiem. Gdyby próbował odpowiedzieć pytaniem na pytanie, np. „Co ci przyszło do głowy?”, coś jest na rzeczy. Zapytaj go wprost, czy cię zdradza. 2. Czy mogę przejrzeć twój telefon? Tak samo jak w pierwszym przypadku, poznasz prawdę po jego rekacji. Jeżeli jest czysty, da ci telefon. Jeżeli nie, będzie się próbował wymigać. Fot. 3. Czy jesteś ze mną szczęśliwy? Zwróć uwagę, czy jego zapewnienie jest szczere czy wypowiedziane tonem budzącym wątpliwości. Spójrz mu też prosto w oczy. Po nich poznasz prawdę. W miarę rozwoju sytuacji, zadawaj kolejne pytania. 4. Czy twoi koledzy zdradzają swoje żony? Mężczyźni, których koledzy zdradzają, sami stają się bardziej skłonni do zdrady. Widzą zachowanie tamtych, słuchają ich argumentów i łamią się, gdy nadarza się okazja. Trzeba mieć naprawdę dobrze ugruntowane zasady moralne, aby oprzeć się pokusie, jeżeli postawa towarzystwa zachęca do skoku w bok. 5. Czy byłbyś zdolny do okłamania mnie? Tym pytaniem postawisz faceta w bardzo niezręcznej sytuacji. Jeżeli okłamie cię, kiedy ty pytasz go o zdolność do kłamstwa, okaże się człowiekiem bez honoru i będzie doskonale o tym wiedział. Nawet w kłamaniu są pewne granice. Jeżeli ma coś na sumieniu, będzie się starał odwrócić kota ogonem. Fot. 6. Dlaczego nie traktujesz mnie tak, jak kiedyś? Tylko poważne problemy mogą być dobrym uzasadnieniem takiej sytuacji. Dlatego poproś go o szczerą odpowiedź. Czy coś się wypaliło, pojawiła się rutyna, a może inna kobieta? 7. Dlaczego dbasz o siebie bardziej niż zwykle? To przeważnie oznaka, że facet kogoś ma. Sprawdź, czy ma dobrą wymówkę. Jeżeli powie, że to z powodu zasad pracowniczych albo ważnych spotkań, wypytuj go dalej. Być może masz też możliwość, aby sprawdzić, czy w jego pracy obowiązują nowe regulacje. 8. Z kim ostatnio tyle rozmawiasz? Po tym, jak udzieli ci odpowiedzi, skontaktuj się z tą osobą. Dowiesz się, czy rzeczywiście z nią rozmawiał. Ale pamiętaj, że jeżeli to jego kumpel, może go kryć. Wtedy skontaktuj się z jego partnerką (jeśli ją ma) i zapytaj, czy coś wie na temat częstotliwości kontaktów pomiędzy nimi. Jeżeli jej nie ma, spróbuj porozmawiać z nim twarzą w twarz.
Oznaki zdrady – Poradnik | Detektyw od zdrad Zdrada małżeńska czy partnerska jest jedną z najczęstszych przyczyn rozpadu związków i rozwodów. To jeden z najtrudniejszych do przejścia kryzysów w związku. Niewierność partnera / partnerki nie zawsze jest łatwa do wykrycia, gdyż wiele osób potrafi ją ukrywać, nawet przez długi czas. Czasami jednak w związku zaczyna się dziać coś niepokojącego i zaczynamy dostrzegać oznaki zdrady, partnerzy zaczynają się od siebie oddalać, zmieniają się ich relacje a kiedy w grę wchodzi możliwa niewierność, zaczynamy nabierać podejrzeń czy nie pojawił się ktoś inny. Czy nasze przeczucie jest wyimaginowane, czy partner naprawdę ma coś do ukrycia? Wiadomo, że zdrada zawsze boli i mało kto jest w stanie zdradę wybaczyć, ale lepiej jest poznać prawdę, niż żyć w nieświadomości i zmagać się z domysłami. Jeśli zdarzyło Ci się zauważyć dziwne zachowanie partnera / partnerki w codziennych sytuacjach musisz wiedzieć, że mogą one mieć swoje głębsze podłoże. Nie wpadaj jednak od razu w paranoję, nie zawsze musi to oznaczać zdradę, podstawą powinna być szczera rozmowa. Jeśli mimo rozmowy argumenty nie przemówią do Ciebie, a intuicja podpowiada Ci, że coś jest w związku nie tak, musisz zwiększyć swoją czujność i przyjrzeć się dokładniej zachowaniu partnera. Zachowania i symptomy zdrady, które mogą wskazywać, że partner nas zdradza: 1. Twój partner zmienił swój stosunek do Ciebie Niepokój wzbudzić powinna zarówno oziębłość, jak również nadmierna troska. Bliska Ci osoba przestała starać się o Wasz związek, nie interesuje się Tobą ani Twoimi sprawami, krytykuje Twoje zachowania i wygląd. Ponadto przestał mówić, że Cię kocha i że mu na Tobie zależy. Niepokojącym może być również fakt, kiedy partner, zwłaszcza jeśli wcześniej tego nie robił, zaczyna obdarowywać Cię prezentami, prawi komplementy i ciągle mówi miłe rzeczy. 2. Przesadna dbałość o siebie Nie ma niczego złego w tym, aby partner dbał o siebie, jeśli jednak wcześniej nie przykładał aż tak dużej wagi do swojego wyglądu, a teraz robi to aż przesadnie , to może być wyraźny sygnał, że chce podobać się komuś innemu. Co powinno Cię zaniepokoić: szczególna dbałość o higienę, używanie drogich perfum, zmiana fryzury, zapisanie się na siłownię, wymiana garderoby, a nawet zmiana wizerunku. Są to niepokojące objawy, które powinny wyostrzyć Twoją czujność. 3. Ukrywanie przed Tobą komórki, zmiana hasła do komputera Jeśli do tej pory mogłaś swobodnie korzystać z komórki i komputera partnera a nagle się to zmieniło, może to być oznaką, że partner ma coś do ukrycia. Twój partner nigdzie nie rusza się bez swojego telefonu, regularnie czyści historię połączeń, kasuje SMS-y, podczas rozmów telefonicznych, wychodzi do innego pomieszczenia, nie dopuszcza Cię do swojego komputera, dłużej przesiaduje na facebooku, stara się, żeby nikt nie patrzył mu w ekran i nie dotykał jego telefonu, czyli wszystkimi możliwymi sposobami stara się ukryć to, co robił. 4. Unikanie fizycznej bliskości Gdy twój partner nie chce już z tobą uprawiać seksu, masz poważne powody do obaw. Zdradzający bardzo rzadko sypiają z dwoma osobami równolegle. Unikanie zbliżeń może mieć wiele powodów, zarówno zdrowotnych jak i psychicznych, jednak niechęć bez żadnego racjonalnego uzasadnienia, zawsze powinna być niepokojącą oznakom zdrady, i w wielu przypadkach chodzi o to, że pojawił się ktoś inny. 5. Spędza coraz więcej czasu poza domem Nieuzasadnione lub zbyt częste wyjazdy powinny zaniepokoić. Tak samo mniejsza ilość czasu dla partnera. Prowadzenie podwójnego życia obliguje do nieco innej organizacji czasu. Częstsze wychodzenie z domu, najczęściej pod pretekstem załatwienia spraw związanych z pracą, ciągłe spóźniania się, zapominanie o obietnicach, nagłe zmiany planów. Jeśli zauważysz takie zachowanie u swojego partnera, wiec, że coś tu nie gra i miej rękę na pulsie. 6. Zbytnia drażliwość, nerwowość i pobudzenie Cechy te mogą być wywołany przez wiele czynników, niepowodzenie w pracy, problemy zdrowotne, jednak w związku o takich sprawach się rozmawia. Jeśli jednak partner zaczyna się dziwnie zachowywać, może to wskazywać na napięcie psychiczne, spowodowane obawą, że jego zdrada małązeńska / partnerska wyjdzie na jaw. 7. Konflikty i kłótnie W każdym związku zdarzają się nieporozumienia i kłótnie, jednak partnerzy dążą do osiągnięcia porozumienia. W przypadku zdrady, zdradzający nie szuka rozwiązania konfliktu, a jedynie okazuje złość i agresję. 8. Niespodziewane wydatki Zmiany w stanie konta, paragony z różnych miejsc, kawiarni, kwiaciarni, restauracji, niewyjaśnione wypłaty z bankomatów. Jeśli nagle partner zaczyna zdecydowanie więcej wydawać, a nie są to Wasze wspólne wydatki, możesz mieć pewność, że coś się za tym kryje. W większości jest to niestety zdrada. Jeśli masz przeczucia oraz podejrzewasz najgorsze, że Twój partner/ partnerka może Cię zdradzać szukaj oznak zdrady które mogą na to wskazywać i kieruj się instynktem. Pamiętaj jednak, że sama intuicja nie wystarczy. Potrzebne są również fakty i dowody zdrady małżeńskiej. Co w takim razie zrobić, aby złapać go na gorącym uczynku i odkryć wszystkie jego kłamstwa? A gdyby tak zlecić komuś zdobycie niepodważalnych dowodów zdrady? W dzisiejszych czasach coraz bardziej popularne staje się zatrudnianie prywatnego detektywa, który podejmie się dyskretnej obserwacji i zbierze niezbite dowody na udowodnienie zdrady. Zanim zarzucimy partnerowi czy partnerce zdradę, warto utwierdzić się w naszych podejrzeniach i wynająć specjalistę – detektyw od zdrad. Agencja Detektywistyczna Pozaroszczyk od lat specjalizuje się w weryfikacji nielojalności małżeńskiej pod kątem możliwej zdrady małżeńskiej czy partnerskiej. Na zlecenie swoich klientów podejmuje się obserwacji, weryfikacji oraz dokumentacji fotograficznej, audio, video. Jeśli masz podejrzenia, że w Twoim związku zaczyna się dziać źle i obawiasz się, że Twój partner / partnerka może Cię zdradzać, a nie wiesz jak to udowodnić zapraszamy do kontaktu Detektyw od zdrad Pozaroszczyk
Zapewne zauważyłaś, że niektórym ludziom trudno powiedzieć, te dwa krótkie słowa, pomimo faktu, że często używają ich w innych sytuacjach, podczas codziennej konwersacji np. „Uwielbiam sernik”, „Kocham sport” itp. Czy jeśli ktoś nie mówi „Kocham Cię” oznacza to, że nie jest w stanie tego powiedzieć, czy oznacza to raczej, że nie chce tego powiedzieć? Próbowałaś kiedy wyobrazić sobie życie przez wiele lat z człowiekiem, który nie mówi "kocham cię"? Okazuje się, że takie sytuacje się zdarzają, kiedy to jedna osoba nie jest w stanie wyrazić tej krótkiej deklaracji uczuć. Druga zaś bardzo często zastanawia się nad sensem tego jednego zdania. Pytanie w tytule można zamienić raczej na pytanie, w jaki sposób przekonałabyś samą siebie do tego, aby żyć z kimś, kto nie daje Ci tego czego chcesz? spis treści 1. Kocham Cię - gdy partner nie wyraża uczuć 2. Kocham Cię - dlaczego nie mówimy Kocham Cię? Kocham Cię - tworzenie fikcji 3. Kocham cię - zdrady Kocham cię - konsekwencje niemówienia o uczuciach Kocham cię a życiowe doświadczenia 4. Kocham Cię - brak satysfakcji w związku rozwiń 1. Kocham Cię - gdy partner nie wyraża uczuć Jeśli Twój partner nie mówi "Kocham Cię", być może zaczniesz sobie tłumaczyć, że jest on po prostu takim typem człowieka, który nie pokazuje otwarcie uczuć. Być może wytłumaczysz sobie to w taki sposób, że słowa nie wiele znaczą i niewiele kosztują, i że prawdziwa, miłość między ludźmi jest poza językiem. Być może przekonasz samego siebie, że Twój partner wychowywał się w rodzinie, gdzie trzymało się duży dystans i nie okazywało się uczuć; lub że aktualnie żyje w sytuacji presji i stresu w pracy, albo, że jest osobą poważnie podchodzącą do życia, dlatego nie możesz spodziewać się od niego romantycznych wyznań, które są charakterystyczne dla beztroskiego okresu dorastania. Być może w pewnym momencie zacznie Ci się wydawać, że to z Tobą coś jest nie w porządku, skoro oczekujesz tak absurdalnej deklaracji. Wszystkie te tłumaczenia powodują, że trwasz w pewnej niekomfortowej sytuacji, i unikasz konfrontacji z własnymi niezadowoleniem. Zobacz film: "Coraz więcej Polaków cierpi na depresję" Stworzona przez Ciebie fikcja pozwala żyć przez długi czas z człowiekiem, który nie mówi, kocham Cię. Udało Ci się przekonać samą siebie, że on nie może tego powiedzieć, ale tak naprawdę, gdzieś głęboko masz świadomość, że on nie chce i dlatego po prostu tego nie powie. 2. Kocham Cię - dlaczego nie mówimy Kocham Cię? Być może sama byłaś w różnych związkach z innymi ludźmi i sama nie wypowiadałeś tych dwóch magicznych słów, dlatego może teraz lepiej będzie Ci zrozumieć, że kiedy nie potrafisz tego powiedzieć, oznacza to, że po prostu tego nie czujesz. Czy teraz nie wydaje się to bardziej oczywiste? Można więc wyciągnąć z tego bardzo prosty wniosek, że osoba, która nie mówi "kocham cię" zwyczajnie Cię nie kocha. Zobaczenie tego z innej perspektywy, jest łatwiejsze do zobaczenia, i czasem łatwiej się jest zmierzyć z nieprzyjemną, aczkolwiek oczywistą prawdą. Kocham Cię - tworzenie fikcji Tworzone przez nas fikcje przekonują nas na przykład, że nie ma dobrych miejsc pracy (a więc po co ich szukać), nie ma lepszych mieszkań, nie ma lepszych ludzi (więc trzeba trzymać tego jednego partnera, z którym aktualnie jesteśmy), nie sposób jest nic zmienić, bo to taki właśnie sposób funkcjonuje świat i zawsze tak będzie. Stworzone przez Ciebie wytłumaczenia przekonują Cię, że on powinien sam wyjechać na urlop (bez Ciebie), bo to przecież człowiek, który potrzebuje samotności. Przecież zajmuje się tworzeniem sztuki, muzyki, teorii naukowej, strategii dla nowego biznesu itp. Zrozumiałe jest, że on chce uciec ze swojego biura, żeby pobyć w lesie czy nad jeziorem. Ale podejrzany wydaje się fakt, że chce uciec od Ciebie. Każdy partner, który sugeruje, że po prostu nie rozumie na jakich zasadach funkcjonuje Wasz związek, raczej nie będzie on bardziej doceniać waszego związku po powrocie. Fakt, że chce od Ciebie wyjechać, nie oznacza później, że będzie bardziej czuły i wrażliwy. 3. Kocham cię - zdrady Czy samooszukiwanie działa tak samo jak w przypadku zdrady? Tłumaczeniem dlaczego on myśli, że w porządku jest sypianie z inną kobietą, jest fakt, że przecież tak bardzo Cię kocha.(„Kochanie czuje się tak dobrze w naszym związku, że wiem, wytrzymamy wszystko – a jakaś głupia zdrada, nie oznacza nic, absolutnie nic, w porównaniu z tym, co ja i Ty tworzymy wspólnie. Tak naprawdę, to pokazuje, jak bardzo wierzę w nas. Wiem, że nikt nie może nas rozdzielić, pamiętaj o tym zawsze, dobrze? Jesteś jedyna dla mnie. Tamta się nie liczy). Zaangażowanie w tworzenie tak skomplikowanej argumentacji jest godna najbardziej subtelnie zakamuflowanego morderstwa. Kocham cię - konsekwencje niemówienia o uczuciach Jak być w związku z osobą, która nie potrafi lub po prostu nie chce powiedzieć " kocham Cię:? Jeśli udaje Ci się to, to znaczy, że przekonujesz siebie, że wszystko jest dobrze, nawet jeśli tak nie jest. Tworzysz wytłumaczenia i fikcję, która zaciemnia prawdziwy obraz rzeczywistości i prawdziwe przyczyny, przez co stajesz się ślepa nawet na własne niezadowolenie i rozczarowanie. W konsekwencji zbyt łatwo rezygnujesz z próby wyznaczania kierunku własnego życia, jeśli nie widzisz rzeczy takimi jakie są, tworząc wygodną fikcję, to oddalasz od siebie możliwość wprowadzenia jakiekolwiek zmiany, która mogłaby okazać się trudna. Wygodne fikcje swoją drogą nie ograniczają się do spraw miłości i związków, chociaż w tych sytuacjach, są ona bardziej wyraźne, gdy obserwujemy życie innych ludzi. Kocham cię a życiowe doświadczenia Nasze wzory myślenia i funkcjonowania w stosunku do partnera, z którym jesteśmy w związku zmieniają się w wyniku wieloletnich doświadczeń. Jeśli, na przykład, kiedy byliśmy dziećmi, powiedziano nam, że dobre dziewczynki powinny poświęcać własne pragnienia na rzecz potrzeb innych osób, dorastając będziemy prawdopodobnie sądzić, że każdy akt poświęcenia uszlachetnia nas - czyniąc nas "jeszcze lepszymi". Poświęcamy więc własne potrzeby, co zawsze wiąże się z ryzykiem. W konsekwencji takiego postępowania część osób nie jesteśmy w stanie odczytywać i określać własnych pragnień czy marzeń, bo chętnie pozbywają ich się po to, aby ktoś inny był szczęśliwy. 4. Kocham Cię - brak satysfakcji w związku Jeśli wierzymy, że czymś normalnym jest ranienie ludzi, których kochamy, i że oni też mogą nas ranić, to jest prawdopodobne, że włączymy ten schemat myślenia do naszych stosunków i będziemy utożsamiać miłość z bólem nie tylko emocjonalnym, ale także fizycznym. Jesteśmy skłonni uwierzyć, że im bardziej boimy się straty, im silniej odczuwamy ból, tym większa jest nasza namiętność. Jeśli uważamy, że nigdy " prawdziwa miłość nigdy nie jest łatwa”, może się zdarzyć że będziemy pozostawać przez długi czas w związku, który nie daje nam już satysfakcji i w którym nie ma miłości, bo nie wierzymy coś lepszego mogłoby nam się przytrafić. Zatem fikcje tłumaczące niewygodną rzeczywistość czasami funkcjonują znakomicie – ale czasami mogą mieć przerażające konsekwencje. Nie czekaj na wizytę u lekarza. Skorzystaj z konsultacji u specjalistów z całej Polski już dziś na abcZdrowie Znajdź lekarza. polecamy
kto kocha nie zdradza